środa, 27 sierpnia 2014

Tajemniczy look Designer.

  Cześć! Na początek chcę przeprosić, za brak ostatnio notek. Nie mam czasu, ale też jakoś mi się nie chcę. Myślę jednak, że dzisiejsza będzie ciekawa. Piszę trochę wcześniej, niż zwykle, bo teraz mam czas. Jutro pewnie znowu będzie o dwudziestej drugiej, ale to jutro :)
   Post o Designer niedługo się pojawi. Dzisiejszy też jest o niej, ale mniej ogólny. Otóż, przeglądając internet w poszukiwaniu informacji o tej projektantce, natrafiłam się na kilka postów o niej właśnie. Był w nich wspomniany rzekomo tajemniczy look. Dziwna jest w nich data: pisali, że pochodzi z dwa tysiące pierwszego roku. Podobno jest on na jej koncie na angielskim serwerze. Sprawdziłam to. Weszłam w jej profil. Miała tylko jeden. I... rzeczywiście! Oto on:


W klamerkę wzięłam datę. Pochodzi on z czwartku, pierwszego lutego dwa tysiące pierwszego roku. Wtedy pewnie nawet nie było planów o MSP. Ubrana na nim jest jak na polskim serwerze nie ma tylko Nerdsów. Zatytułowała go ,,Sweetie <'33 Buy this look and be my friend <'33" czyli: ,,Słodko. Kup ten look i bądź moim przyjacielem!". Wiecie coś o tym? Piszcie najlepiej w komentarzach, jeśli wolicie to na pocztę na MSP.Na dziś koniec. Pozdrawiam. Korzuchowska :)

Wyjazd

Cześć. Kolejny post informacyjny o moim niestety ostatnim wyjeździe na te wakacje. Jadę znowu w góry, ale nie będę dużo chodzić. A szkoda, ponieważ lubię góry. Do rzeczy: notek nie będzie. Czemu? Chcę wykorzystać te ostatnie dni wakacji. Nawet nie biorę netbooka. Kolejnego posta napiszę jak przyjadę, ale nie wiem, czy od razu w Niedzielę. Najpewniej pojawi się on dopiero w poniedziałek. Na dziś tyle, życzcie mi udanego wyjazdu! Pozdrawiam. Korzuchowska :)

poniedziałek, 25 sierpnia 2014

Boonie Rescue - gra MSP

  Cześć. Według obietnicy, dziś o kolejnej grze na urządzenia przenośne. Napiszę o ,,Boonie Rescue", czyli po angielsku: ,,Na pomoc Boonie!".
  Gra o motywie popularnym, nazywa się to chyba ,,3Match!". Wystarczy połączyć ze sobą trzy Boonie tego samego koloru, zamieniając je miejscami z sąsiadem w pionie lub poziomie. Za większą ilość są komba. Chodzi tu głównie o uzyskanie jak największej ilości punktów, lecz celem niektórych poziomów jest też zebranie map, sprowadzenie zasobów paliwa na dół ekranu czy zbicie danej ilości Boonie podanego koloru. Czasem są też blokady w postaci głazów, czy tytuowe stworki w klatkach. By pozbyć się tych pierwszych,m trzeba zbić sąsiadujące z nimi Boonie. Tak samo z tymi drugimi, lecz tu należy zrobić to w okolicy klucza do klatek danego koloru. Każdy Boonie, który został zbity, punktowany jest po czterdzieści (bonusowe nieco inaczej, o tym poniżej ;) )
  Poziomów jest w sumie sześćdziesiąt. Są one rozmieszczone na sześciu planetach, po dziesięć na każdej. W każdym jest określona ilość ruchów (maksymalnie pięćdziesiąt) lub czas, w jakim trzeba spełnić wymogi poziomu. Każdy jest oceniany gwiazdkami: od jednej do trzech. Ich ilość zależy od tego, o ile punktów uzyskamy. Za każdy poziom uzyskujemy Fame i StarCoins, które na co dziesiątym poziomie można przesłać na swoje konto na MovieStarPlanet. Nie pamiętam dokładnie ile, ponieważ to mnie nigdy specjalnie nie interesowało.
  Boonie są w kilku kolorach: różowym, fioletowym, niebieskim, zielonym, pomarańczowym i żółtym. Jest też jeden biały z wielokolorowymi plamkami, za komba.
  Teraz o bonusach:

  • Za zbicie czterech Boonie takiego samego koloru na miejsce jednego z nich pojawia się inny, takiej samej jednak barwy, tylko z białymi paskami. W przeciwieństwie do pozostałych, usta ma złożone w dziubek jak do gwizdania. Gdy połączymy go z dwoma innymi takiej samej barwy, wszystkie z nim sąsiadujące Boonie znikają i są punktowane po czterdzieści, a on sam za trzysta dwadzieścia. Można też go zamienić miejscem z innym, o takich samych właściwościach, wtedy znika większy obszar.
  • Za połączenie czterech i tym samym minimum trzech Boonie za jednym ruchem, tak, by jeden z nich był wspólny dla kolumny i rzędu, w miejscu połączenia powstaje inny, takiego koloru jak zbite, ma jednak białe ukośne pasy. Wygląda nieco inaczej: mieni się, ma czapeczkę lub kokardę na głowie i uradowany wyraz twarzy. Za połączenie go z minimalnie dwoma takiej samej barwy wszystkie Boonie na jego współrzędnych znika, za każdego dostajemy normalną ilość punktów. Sam opisany powyżej jest za czterysta sześćdziesiąt punktów.
  • Ostatni specjalny Boonie powstaje z połączenia pięciu takiego samego koloru. Wygląda nieco inaczej od pozostałych: ma plamki wszystkich kolorów, jakich są występujące w grze tytułowe zwierzaki. Ma też nieco specyficzne zastosowanie: zamienia się go z sąsiadującym Boonie, dzięki czemu wszystkie tego koloru, co on znikają. Jeśli zamienimy go z którymś za komba, wszystkie takiej barwy zmieniają się specjalne i się aktywują. Punktacja jest jak w opisanych powyżej, sam jednak opisany Boonie jest za tysiąc pięćdziesiąt punktów. 
Według mnie, gra jest najlepsza ze wszystkich z MSP. Tym samym, nie podzielam zdania innych. Po prostu lubię gry typu ,,Three Match". Pozornie prosta, ale niektóre poziomy sprawiają teydność. Na koniec jeszcze podstawowe informacje:
-Grafika: jak na MSP.
-Muzyka: nie wiem. Nigdy z nią nie grałam, ponieważ mnie dekoncentruje.
-Animacje: płynne.
Macie tą grę? Co o niej sądzicie? Na dziś tyle, jutro post niekoniecznie się pojawi, raczej nie. Pozdrawiam. Korzuchowska :)

niedziela, 24 sierpnia 2014

MovieStar tygodnia!

  Cześć. Jak co Niedzielę... no dobra, zaniedbuję to. A więc: jak co prawie każdą Niedzielę... nie, nie aż tak często. Ugh, a więc: jak co niektóre Niedzielę, wyznaczam kolejną MovieStar tygodnia. Tym razem będzie to... Kari-star ! Oto i ona:
Mam ją w znajomych prawie od początku gry. Ale tym razem nie to zadecydowało o moim wyborze. Pomogła mi bardzo w sprawie Lupown, i ostatni o niej post tak na prawdę powstał dzięki Kari. Podsunęła mi też znakomity pomysł na posta, dokładniej powiedziałą mi o RealBarbieGirl123 (tu linki do moich dwóch postów o niej: pierwszy i drugi) Świetnie się też z nią pisze. No i ma znakomity styl! Prowadzi też ciekawego bloga: karistarmsp.blogspot.com. Na dziś tyle. Pozdrawiam. Korzuchowska :)

sobota, 23 sierpnia 2014

Powrót

  Cześć. Kolejny post informacyjny, mam nadzieję, że nie wyjdzie długi. Otóż wróciłam. Wczasy były bardzo udane, niczego nie żałuje. Przez ten czas otrzymałam kilka komentarzy. Bardzo dziękuję Kasi M, redaktorce bloga patricia45-msp.blogspot.com, która w poście o true podała link do mojego bloga. Okazało się, że nie tylko ona go zna. Teraz mało osób, które bezinteresownie robią coś takiego. Komentarz zostawiła też inna redaktorka tego bloga, !pink!! na MSP. Pisze też na innym, którego bardzo polecam. Oto link: przyjazniowe-msp.blogspot.com.
  Jeśli już o dobrych blogach, to od razu chcę poinformować, że mam nadzieję, że jedna z najbliższych notek będzie właśnie o nich. Jeśli jakiegoś prowadzicie, piszcie w komentarzach, zamieszczajcie linki. Chętnie o nich napiszę ;) Oczywiście, wspomnę też o paru innych, które odwiedzam i czytam.
  Ostatnia sprawa: przed moim wyjazdem zobowiązałam się napisać kilka postów o grach MSP na urządzenia przenośne. Miałam wtedy pożyczonego tableta, do którego nie mam już dostępu. Jednak zanim go oddałam, przemyślałam, jak miałyby wyglądać takie notki i zamierzam je zrobić.
  No dobra: to już chyba ostatnie. Nie wiem, czy nie odejść z MSP. Ta gra robi już się nudna. Najlepsze w niej było stwarzanie kreatywnych filmów, których już prawie nie ma, a nawet jeśli, to nikt ich nie ogląda. Teraz wszędzie tylko dziesięciosekundówki (potocznie: seki). Niewielu zależy na dobrej zabawie, głównie na sławie i StarCoins. Na blogu !pink!! dowiedziałam się, że gdy ktoś wystąpił z propozycją ich zablokowania do Moderatorów, otrzymał odpowiedź, że rozważą to. Powiadomił też o tym temat na forum, nie został on jednak przyjęty z radością. A ja po prostu nie mam tu zbytnio co robić. Zwykle po prostu przeglądam tematy na forum. Robienie filmów, wykazywanie się pomysłowością było dla mnie wielką frajdą. Jak na razie, będę grała. Ale i tak: wcześniej czy później odejdę. To było pewne od samego początku. Wcześniej czy później pewnie gra też splajtuje. Przecież była na pierwszym miejscu popularności, teraz spadła na trzecie. To i tak wysoko, ale coraz więcej osób odchodzi. Nowymi kontami są głównie fikcyjne grających już osób. Ten blog jest dla mnie największą motywacją. Pisanie spodobało mi sie, chociaż kiedyś uważałąm prowadzenia ,,inetrnetowego pamiętnika" za jedną z najgłupszych rzeczy świata. Na razie nie odchodzę. Po prostu uprzedzam, że to rozważam. Tak więc pozdrawiam. Korzuchowska :)

czwartek, 14 sierpnia 2014

Wyjazd

  Cześć. od jutra znowu nie będzie mnie w domu.. Tym razem przez tydzień. Podczas tego następnego posty się na pojawią. Tym razem jednak nie mam na to wpływu. Najprościej na Świecie nie będę miała dostępu. No dobra. Będę miała. Ale płatny. Nie ma dla mnie sensu wydawanie kasy na Wi-Fi. Wracam dwudziestego drugiego, ale wtedy pewnie też nic nie napiszę.
  Przez ten czas, strona ,,Coś na logikę" na tym blogu będzie w kopiach roboczych. Zaczęłam ją edytować i do tej pory nie skończyłam. Jedyne, co mogę powiedzieć, to to, że po moim przyjeździe będzie kilka zagadek więcej :) Jeśli ktoś będzie chciał więc potrenować swoje szare komórki, z pewnością ma okazję. Jeszcze jedno: Zmieniłam kolor czcionki treści notek oraz zakładek na ciemniejszy. Dziękuję osobie, która zwróciła mi uwagę, że źle to wygląda. Z pewnością nie myliła się i teraz wygląda znacznie lepiej! Na dziś tyle. Życzcie mi udanego wyjazdu. Pozdrawiam! Korzuchowska :)

środa, 13 sierpnia 2014

Fame City - o grze

   Cześć. Wedle obietnicy, pojawia się post o grze MSP na urządzenia mobilne. W pierwszym z nich postaram się zwięźle opisać ,,Fame City!" , więc zapraszam do czytania. Wspomnę tylko, że gdy wyszła na rynek, pisałam o niej notkę: ! KLIK !.
  Gdy zaczęłam w nią grać, wydawałą mi się naprawdę dobrą. Po dłuższym czasie zaczęła mnie nużyć: ciągle to samo. Głównym celem ,,Miasta Sławy" jest stanie się najpopularniejszym celebrytą w okolicy. Pracuje się w różnych studiach filmowych, poczynając od grania w reklamach, przez seriale do filmów. Jest to o tyle łatwe, że wystarczy po prostu zapamiętać po dwie kwestie. Pracuje się też najpierw w fastfoodzie, potem w kawiarni, wreszcie ew takiej bardziej ekskluzywnej. Za mieszkanie robi z początku tania kamiennica, apartament, a u szczytu sławy piękny penthouse. Są też kluby, w których poznaje się znajomych, a także reżyserów czy pracodawców. Kupuje się za ,,Credits", pracuje za Energie, a zdobywa znajomości dzieki Aurze. To pierwsze symboluje złota karta kredytowa, drugim jest niebieski piorun. Za trzecie robią ciemnoróżowe usta. Wszystko jest do kupienia, ale za Euro. Kosztuje dość drogo.
   Pozornie wygląda na trudną gre. Jednak tak na prawdę, o niczym się nie decyduje samemu. Są stworzone przez autorów zadania, które należy wykonać. Można tylko pracować, kiedy się chce.
  Dlaczego więc gra wydaje się taka nużąca? Oczywiście, nie od razu. Z początku uważałam ją za jednahwyt przeszedł po pewnym czasie. Jak już wspomniałałam, znajomych pożna poznać tylko dzieki Aurze. Ją znowu można kupić lub dostać za przepracowanie kolejnych zmian. Do tego potrzebna jest Energia, której oczywiście jest limit, a maksimum nie wystarczsa do przepracowania ani jednej, zważając, że aby zacząć, od razu zużywamy pi.ęć jednostek. Tą można uzupełnić kupując napoje i przekąski w klubach. Trochę to wszystko trwa, a klikanie w te same miejsca po pewnym czasie robi się zwyczajnie nudne. Najpierw, do zdobycia znajomości wystarcza cztery buziaki, potem liczba ich rośnie. Doszłam do pięćdziesięciu, i dałam sobie najzwyczajniej spokój.
  W grze na niektóre rzeczy trzeba długo czekać. Co by tu jeszcze dodać... są trzy ulice: Aleja Lollipop, Ulica Cupcake oraz MoveiStar Hill Street. Są one odblokowywane podczas gry, w kolejności, w jakiej je wymieniłam. Na tej pierwszej są te najtańsze miejsca, na drugiej ekskluzywniejsze, do tych na trzeciej dostęp mają jedynie celebryci.
  Co sądzę o grze... Wszystko jrest nastawione tak, aby gracze jak najwięcej kupowali i wydawali na nią pieniędzy. Jest bardzo podobna do ,,Kim Kardiashan", tylko w tej innej jest więcej opcji i jest ciekawsza. Na dziś tyle. Pozdrawiam. Korzuchowska :)